piątek, 7 marca 2014

Wilk z Wall Street

image 

   Wilk z Wall Street to dzieło Martina Scorsese. Film jest biografią Jordana Belforta- maklera, który zrobił zawrotną karierę w świecie biznesu i dotarł na sam jego szczyt. Głównego bohatera zagrał Leonardo DiCaprio, który otrzymał za swoją rolę Złotego Globa i prawdopodobnie otrzyma pierwszego w życiu Oscara. Autorem scenariusza jest Terence Winter. W role pozostałych postaci wcielili się: Jonah Hil, Margot Robbie, Matthew McConaughey.

   Historia biznesmena została przedstawiona w najdrobniejszych szczegółach. Początki jego kariery, stopniowe wspinanie się na szczyt finansjery, aż w końcu niebywały sukces. Jordan Belfort miał ogromny dar do sprzedawania. Potrafił zarobić dosłownie na wszystkim. Jego miłość do zarabiania pieniędzy najpierw zrobiła z niego gwiazdę, żeby później stopniowo go niszczyć. Początki jego kariery nie były łatwe, ale od początku wiedział co chce osiągnąć i wytrwale do tego dążył. Stopniowo budował swoje imperium, sprzedając groszowe akcje za ogromne sumy. Wzbudzał w ludziach zaufanie, co było kluczową kwestią. Miał rodzinę, żonę, dwójkę dzieci, wszystko o czym marzył. Zamiłowanie do luksusu i imprezowego stylu życia, uzależnienie od narkotyków i alkoholu, zdrady zniszczyły go. Nie wiedział kiedy powiedzieć sobie dość. Był kontrowersyjną postacią, a jego zachowanie wzbudziło podejrzenia FBI. Musiał uważać na każdy swój ruch. Podczas gdy został postawiony pod ścianą, już prawie zrezygnował z firmy. Własna ideologia i duma nie pozwoliły mu na to i po mimo natarczywości FBI kontynuował swoje dzieło. Z czasem wszystko zaczęło się jednak sypać. Jego imperium rozpadało się. Kolejny członkowie Stratton Oakmont zostawali aresztowani, włącznie z Jordanem. By uniknąć surowej kary zdecydował się na ujawnienie nazwisk wszystkich udziałowców. Otrzymał łagodniejszy wymiar kary jaką były 3 lata pozbawienia wolności. Został oskarżony o pranie brudnych pieniędzy, matactwa finansowe, wyłudzenia. Postawiono mu aż 98 zarzutów. Po wyjściu na wolność gościł w australijskim talk show, gdzie dał wykład dot. sprzedaży. Prosił siedzących w studio, aby sprzedali mu długopis. Co jak się okazało nie było wcale takie łatwe. W ostatniej scenie bierze udział prawdziwy Jordan Belfort.

   Moim zdaniem film wzbudza ogromne kontrowersje. Mnogość scen erotycznych, narkotyki i wszechobecne wulgaryzmy sprawiają, że obraz jest odbierany przez niektórych z dużą rezerwą i obrzydzeniem. Uważam jednak, że właśnie dzięki tym scenom film zyskał wiarygodność i idealnie odzwierciedla życie skazanego finansisty. Gdyby nie szczegóły i ogromny nacisk na powyższe sceny, pewnie nigdy nie uwierzyłabym, że to się kiedyś wydarzyło, że ktoś taki rzeczywiście istniał. Jako film biograficzny został świetnie wyprodukowany. Żeby odzwierciedlić życie Jordana Belforta można było wyreżyserować 1,5godz film skupiający się jedynie na karierze maklera, lub tak jak w tym przypadku, 3godz pokazujące historię bez cenzury, bez zahamowań, przedstawiający jego zachowania w pracy i poza nią, to jak się bawił, jego stosunek do fortuny jakiej się dorobił oraz najważniejsze: jak z człowieka sukcesu przeistoczył się w mężczyznę bez rodziny, przyjaciół i pieniędzy z wyrokiem na karku. Według mnie Martin Scorsese spisał się świetnie jako reżyser ”Wilka z Wall Street”, stworzył autentyczne dzieło, które ogląda się z niedowierzaniem. Z wielką przyjemnością obejrzałabym ten film raz jeszcze i polecam go każdemu. Te 3 godziny warto poświęcić bez wyrzutów sumienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz